Historia i tradycje polskich saperów

Wszelkie zagadnienia dotyczące historii Polski obejmujące szerszy zakres niż dany dział.
Awatar użytkownika
Adambik
Posty: 501
Rejestracja: 24 lis 2010, 22:41

Historia i tradycje polskich saperów

Post autor: Adambik » 12 kwie 2013, 03:24

Saperzy to bardzo stary rodzaj wojsk. Jeden z najstarszych, ale zanim się ukształtował minęło wiele stuleci, w których współcześnie rozumiane zadania wojsk inżynieryjnych spełniali rzemieślnicy wykonujący dla walczących wojsk wszystko to, co dzisiaj nazywamy inżynieryjnym zabezpieczeniem pola walki. Zorganizowane wojskowe oddziały rzemieślników istniały już w starożytności. W armii rzymskiej nazywano je „fabri” a ich głównym zadaniem była budowa fortyfikacji, machin oblężniczych, zabezpieczanie przemarszów poprzez wykonywanie przesiek, a czasami także wykonywanie prac minerskich.
W Polsce najstarsze ślady podobnej działalności można odnaleźć na zachodnich granicach, nad Odrą i Nysą Łużycką, gdzie do dzisiaj wznoszą się resztki słynnych „Wałów Chrobrego” i potężnych niegdyś grodów. Także wiele zabytków z późniejszych czasów, w postaci zamków i innych budowli obronnych gęsto rozsianych na ziemiach polskich, świadczy o wysokim poziomie i szybkim rozwoju naszej rodzimej sztuki inżynieryjnej.

Współczesne polskie wojska inżynieryjne czerpią swoje tradycje z epoki wielkich budowniczych i wodzów od epoki Piastów do Jana III Sobieskiego, ze sławnych dziejów korpusu inżynierów koronnych i litewskich, kompanii pontonierówi batalionu saperów epoki stanisławowskiej, powstania kościuszkowskiego, z dziejów batalionu saperów powstania listopadowego, oddziałów pionierów powstania styczniowego, oddziałów saperów powstań – wielkopolskiego i śląskich, wojny obronnej 1939 roku, walki Polski Podziemnej, z bohaterskich czynów saperów spod Narwiku i Tobruku, tych znad Bugu, Wisły, Bałtyku, Odry i Nysy, spod Monte Cassino i Falez, Berlina i Pragi, którzy na wszystkich frontach II wojny światowej walczyli w obronie Ojczyzny, narażali swoje życie w okresie rozminowania i oczyszczania Kraju z pozostałości powojennych oraz wnieśli ogromny trud w jego odbudowę ze zniszczeń powojennych i pokojową rozbudowę.

Tradycje saperskie są związane z imionami bohaterów narodowych – Naczelnika Tadeusza Kościuszki, generałów: Krzysztofa Arciszewskiego, Karola Sierakowskiego, Stanisława Zawadzkiego, Jakuba Jasińskiego, Michała Sokolnickiego, Ignacego Prądzyńskiego oraz z wieloma innymi skromnymi bohaterami, którzy uczyli co to jest honor i przysparzali sławy.

W myśl stwierdzenia, że „Naród, który nie zna swojej przeszłości i nie rozumie teraźniejszości, nie wart jest przyszłości”– w kwietniu, Miesiącu Wojsk Inżynieryjnych, odbędziemy krótki, historyczny spacer przez dzieje i tradycje polskich saperów.

Ewolucja korpusówki wojsk inżynieryjnych


„Przed siebie idą wciąż saperzy
Im śnieg po pas, po piersi woda.
I w dzień i w noc, któż trud ich zmierzy
Za krew, za śmierć czyż jest nagroda…”
Jerzy Bordziłowski

Powstanie pierwszych zorganizowanych oddziałów saperskich w Europie datuje się: we Francji – już od 1537 roku, gdzie Książę Orański zorganizował kompanię minerów podczas oblężenia Poronno, w Rosji od 1702 roku – Piotr I utworzył pierwszą kompanię minerską, w Niemczech od 1742 roku – Fryderyk Wielki sformował pierwszy pułk saperów, w Polsce – pierwsze pododdziały saperskie powstały za czasów panowania króla Stefana Batorego (1571 – 1586), często nazywanego saperem w koronie, czy też saperem na tronie.

Ale zanim o tym, wróćmy jeszcze na chwilę do epoki Piastów i Jagiellonów.Warto bowiem w tym miejscu przypomnieć wielkich naszych budowniczych: Wacława z Tęczyna, który za czasów panowania Kazimierza Wielkiego budował zamki obronne, Jana Bastę – budowniczego z Żywca, który na początku XVI wieku podczas bitwy pod Orszą zbudował most na beczkach przez Dniepr, a zwłaszcza mistrza Jarosława, twórcę słynnego mostu łyżwowego (na łodziach), po którym w 1410 roku przeprawiły się przez Wisłę pod Czerwińskiem wielkie wojska króla Władysława Jagiełły idące na spotkanie z armią księcia Witolda, aby wspólnie wyruszyć na wojnę z Zakonem Krzyżackim.
7_orsza.jpg
7_orsza.jpg (229.03 KiB) Przejrzano 1479 razy
Przeprawa artylerii przez Dniepr pod Orszą

Decyzja o przeprawie przez Wisłę po moście na łodziach zapadła 30 września 1409 roku w Brześciuna spotkaniu Jagiełły z Witoldem. Miał to być most „…nigdy przedtem nie oglądany”. Odpowiedzialnym za jego budowę został starosta radomski Dobrogost z Odrzywołu, a samą budową kierował w Kozienicach wspomniany mistrz Jarosław.

Wybór Kozienic nie był przypadkowy, bowiem Puszcza Radomska obfitowała w drewno dębowe a takie właśnie było potrzebne do budowy łodzi (łyżew), a i samo usytuowanie Kozienic w znacznym stopniu utrudniało działania wywiadowi krzyżackiemu. Wiadomości o planowanej przeprawie po „moście w powietrzu” dotarły co prawda do Wielkiego Mistrza Ulricha von Jungingena, ale były tak nieprawdopodobne, że Mistrz po prostu w nie nie uwierzył, a niektóre źródła podają, że kazał ściąć głowy nieszczęsnym zwiadowcom.

Jan Długosz, opisujący okoliczności budowy mostu Jagiełły w swoich kronikach, nie podaje żadnych danych technicznych, ale współcześni badacze tematu odtworzyli parametry dotyczące wspaniałego dzieła mistrza Jarosława. Most po zmontowaniu poszczególnych przęseł miał 500 m długości i około 3,5 m szerokości. Podtrzymujące go łyżwy miały 5 m długości, około 1,5 m szerokości i wysokość 1 m. Wyporność każdej z nich to około 3,5 t przy zanurzeniu 0,7 m. Na budowę mostu zużyto 1 200 m sześciennych drewna dębowego.

Budowa elementów mostu w Kozienicach trwała 6 miesięcy, a samo ustawienie pod Czerwińskiem po ich spławieniu Wisłą zajęło około 8 godzin. Trzeba dodać, że do ustawienia i napięcia mostu w nurcie rzeki użyto 400 kotwic. Czas ten został uznany przez specjalistów za rewelacyjnie krótki zważywszy, że norma budowy mostu pontonowego tej samej długości w okresie I wojny światowej wynosiła 5,5 godziny.

W dniu 30 czerwca 1410 roku, wraz z przybyciem króla i jego wojska, rozpoczęła się przeprawa jagiełłowej armii – 18 000 jazdy, 4 000 piechoty, 8 000 wozów taborowych i około 30 dział w średnim tempie 3 km/godz. Przeprawa kolumny o długości prawie 140 km (kolumna czwórkowa) trwała trzy dni.

Przeprawa zakończyła się pełnym sukcesem, a król Jagiełło zarządził aby wielkie dzieło mistrza Jarosława spławić w częściach do Płocka, po to aby powracające po wojnie z Krzyżakami rycerstwo mogło bezpiecznie i wygodnie przejść przez Wisłę. Tak też się stało, powracająca bowiem, po wielkim zwycięstwie, armia przeprawiła się po tym moście we wrześniu 1410 roku na lewy brzeg Wisły pod Przypustem koło Ciechocinka.

Kroniki nie odnotowały dalszych losów tej wspaniałej i unikalnej jak na tamte czasy konstrukcji, ale w późniejszych czasach wielokrotnie wykorzystywano mosty łyżwowe do przepraw przez Wisłę.
Wracając do Batorego, którego panowanie należy uznać za początek powstania regularnych oddziałów polskich wojsk inżynieryjnych, pierwszy skromny oddział saperów liczył: 1 magistra (oficer), 20 majstrów (podoficerów) i 50 saperów, stanowiących jakoby kadrę instruktorską dla żołnierzy – chłopów.

Spośród znanych polskich postaci tego okresu należy wymienić Stanisława Pachłowickiego, Macieja Strubicza i Sulimowskiego – inżynierów wojskowych, którzy oddali nieocenione usługi podczas zdobywania i umacniania twierdz.

Dalszy, znaczący rozwój inżynierii wojskowej, nastąpił za panowania króla Władysława IV. Spośród znakomitych polskich inżynierów wojskowych tego okresu należy wymienić wybitnych znawców fortyfikacji: Kazimierza Siemionowicza, Krzysztofa Miroszewskiego i Adama Fraytaga oraz jego ucznia Józefa Naronowicza – Narońskiego. Nie sposób też zapomnieć o generale artylerii i inżynierii wojskowej Krzysztofie Arciszewskim, który na rozkaz królewski zbudował „wielki i wożony most pontonowy” (słynne mosto – łodzie).

Stała organizacja wojsk inżynieryjnych przypada na drugą połowę XVIII wieku. Wtedy to, na podstawie uchwały sejmu konwokacyjnego w 1764 roku utworzony zostaje, podległy Komisji Skarbu, batalion pontonierów. Ten saperski pododdział nazwany pierwotnie „milicją mostową” składał się głównie z cieśli, traczy i przewoźników, a liczył 102 ludzi.

W 1775 roku, na podstawie uchwały sejmowej, został utworzony pierwszy korpus inżynierów wojskowych, który wszedł w skład korpusu artylerii koronnej. W myśl uchwał Sejmu Czteroletniego (1788 – 1792) „O utworzeniu 100–tysięcznego wojska” powstał korpus inżynierów koronnych: 18 oficerów i 75 szeregowych oraz korpus inżynierów litewskich: (10 oficerów i 32 szeregowych). Etat korpusu zatwierdzony został 8 października 1789 roku.

Taką organizację wojsk inżynieryjno – saperskich zastał Tadeusz Kościuszko stając w 1794 roku na czele zrywu narodowego nazwanego później powstaniem kościuszkowskim. Będąc sam wybitnym inżynierem wojskowym (umocnienia Saratogi w 1777 roku, budowa głównej twierdzy West Point nad Hudsonem w 1778 roku, od drugiej połowy 1788 roku naczelny inżynier powstańczej armii południowej), po objęciu dowództwa powstania dużo uwagi poświęcił rozwojowi wojsk inżynieryjnych.

W ciągu kilku miesięcy kilkakrotnie zwiększono liczebność oddziałów inżynieryjnych oraz ich wyposażenie w sprzęt, a zwłaszcza zwiększyła się ilość będących na ich wyposażeniu pontonów. W pierwszych dniach września 1794 roku korpus inżynierów koronnych wraz z minerami, saperami i pontonierami liczył już 360 żołnierzy.

Organizatorem korpusu inżynierów koronnych był pułkownik Karol Sierakowski (1750–1830), późniejszy generał kościuszkowski, który w dziejach polskich wojsk inżynieryjnych odegrał jedną z czołowych ról. Zastępcą Sierakowskiego i jednocześnie dowódcą kompanii pontonierów był Stanisław Zawadzki, późniejszy generał, naczelny architekt wojskowy. On też opracował i wprowadził do użytku nowy model pontonów oraz opracował projekt obrony Warszawy.

Organizatorem i komendantem korpusu inżynierów litewskich był generał Jakub Jasiński (1759–1794), wieloletni patron słynnej „Wrocławskiej Inżynieryjnej”, a także Centrum Szkolenia Wojsk Inżynieryjnych i Chemicznych we Wrocławiu. Ten utalentowany inżynier wojskowy, jeden z wodzów powstania 1794 roku na Litwie, poeta i rewolucjonista, polski jakobin i bohater narodowy, zginął na szańcach Pragi podczas ostatniego szturmu wojsk rosyjakich Suworowa, dając przykład kolejnym pokoleniom polskich patriotów. Był symbolem Polski Walczącej w obronie swojej niepodległości i godności narodowej.
Najbliższym współpracownikiem Jasińskiego był kapitan Michał Sokolnicki (1760–1816), jeden z najzdolniejszych polskich inżynierów wojskowych. W stopniu pułkownika dowodził korpusem strzelców wielkopolskich, a jako szef wywiadu Napoleona dosłużył się stopnia generała dywizji. Największym osiągnięciem Sokolnickiego, jako inżyniera wojskowego, był most łukowy z tratew wybudowany na Niemnie w Grodnie.

Na krótką chwilę zrobimy małą przerwę w naszej historycznej wycieczce. Otóż, w chwili kiedy pisałem fragment o naszym Patronie, nagle zaczęły mnie otaczać statuetki z Jego popiersiem. Były dosłownie wszędzie. Najpierw pojawiły się całkiem białe, a z czasem ich kolor zaczął się zmieniać na brązowy. Potem pojawiły się srebrne błyski i złota poświata, wreszcie wszystkie błysnęły pięknym platerowym połyskiem. Sprawcą całego zamieszania był mój kolega i współpracownik, kustosz Sali Tradycji Centrum Szkolenia, a jednocześnie kierownik i opiekun koła rzeźby metaloplastyki i odlewnictwa w naszym Klubie Żołnierskim – Jerzy Maziarz. To właśnie w jego rękach powstają przedmioty pamiątkowe, które wzbogacają fundusz reprezentacyjny i okolicznościowy Komendanta Centrum. I nic dziwnego, że „Jasińskich” było tak dużo, przecież to kwiecień i zbliża się nasze saperskie święto – będziemy mieli wielu gości.

Wracając do historii - kolejny charakterystyczny okres w historii Polski to lata 1807-1815 i Księstwo Warszawskie. W tym czasie organizację i działalność wojsk inżynieryjnych wzorowano na zasadach obowiązujących w armii francuskiej.

Przy każdym pułku piechoty powstały pododdziały saperów pułkowych. W 1809 roku przy 4., 7. i 9. pułkach piechoty, walczących w Hiszpanii, utworzono kompanie saperów. W kraju zorganizowano batalion saperów liczący 600 ludzi, składający się z 6 kompanii saperskich i oddziału rzemieślników wojskowych. W 1812 roku stany osobowe kompanii zwiększono do 170 ludzi.

W okresie Królestwa Polskiego i powstania listopadowego, w latach 1815-1831, organizacja wojsk inżynieryjnych niewiele odbiegała od okresu kościuszkowskiego. Wojska inżynieryjne Królestwa Polskiego stanowił korpus inżynierów wojskowych i związany z nim organicznie batalion saperów. Batalion składał się z trzech kompanii pionierów, jednej pontonierów i oddziału roboczego. Do batalionu wcielani byli głównie rzemieślnicy warszawscy, dzięki czemu w czasie powstania saperzy stali się jednym z najbardziej rewolucyjnych oddziałów garnizonu warszawskiego. Po stłumieniu powstania władze rosyjskie traktowały saperów na równi z 4. pułkiem piechoty i szkołą podchorążych, uważając ich „za głównych winowajców będących początkiem i narzędziem rewolucji”.

Z chwilą rozpoczęcia działań bojowych jeden batalion saperów okazał się niewystarczający. W styczniu 1831 roku, Rada Najwyższa Narodowa, przeformowała batalion na pułk saperów w składzie trzech batalionów. Dwie kompanie pionierów stały w Modlinie i Zamościu, a pozostałych saperów przydzielono do armii czynnej – po jednym plutonie do każdej dywizji i po jednej kompanii do każdego korpusu.

Podczas szturmu Warszawy przez carskiego generała Paskiewicza saperzy brali czynny udział w obronie stolicy. Do grona najwybitniejszych saperów – inżynierów wojskowych omawianego okresu należą generałowie: Ignacy Prądzyński (1792 – 1850) i Klemens Kołaczkowski (1793 – 1870).

Na uwagę zasługują zwłaszcza pokojowe osiągnięcia inżynieryjne generała Prądzyńskiego, ufortyfikowanie twierdzy Modlina i budowa Kanału Augustowskiego, jednego z siedmiu pomników polskiej techniki, który nawiasem mówiąc część pracowników Centrum będzie miała okazję „dotknąć” uczestnicząc w podróży z cyklu „Perły polskiej inżynierii”, organizowanej przez Kierownika Klubu Centrum, Wojciecha Osypiuka.
W powstaniu styczniowym 1863 roku, oddziały inżynieryjne pod nazwą pionierów lub pontonierów, w składzie 20–40 ludzi, istniały w każdej partii powstańczej, w korpusach i samodzielnych oddziałach, dowodzone przez specjalnie przeszkolonych oficerów saperów. Nie znamy ich imion ani nazwisk, ale jedno jest pewne – Naczelnik powstania, generał Romuald Traugutt (1826 – 1864) był podpułkownikiem saperów armii rosyjskiej.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Historia Polski ogólnie”