Prezes IPN: Błędy polskiej polityki nie usprawiedliwiają Wołynia

Dział ten poświęcony jest imprezom, wystawom lub innym zdarzeniom nawiązującym do historii Polski. Zespół historiapolski.eu będzie starał się wyszukiwać, systematyzować i publikować wszelkie zagadnienia z historii Polski jakie pojawią się w internecie, telewizji, prasie. Głównym celem jest propagowanie naszej historii w jednym zbiorczym projekcie.
Awatar użytkownika
Husarz
Posty: 822
Rejestracja: 31 paź 2010, 04:37

Prezes IPN: Błędy polskiej polityki nie usprawiedliwiają Wołynia

Post autor: Husarz » 03 cze 2013, 05:22

- Błędy polskiej polityki lat międzywojennych nie są usprawiedliwieniem zbrodni wołyńskiej, a warunkiem pojednania jest prawda. - mówił prezes Instytutu Pamięci Narodowej Łukasz Kamiński w rozmowie z lwowską gazetą "Wysokyj Zamok", rzucając nowe światło na wydarzenia z Wołynia.

Wywiad poświęcony jest 70. rocznicy rzezi na Wołyniu, która nazywana jest też w Polsce ludobójstwem, na Ukrainie zaś określana mianem „tragedii” bądź „wydarzeń” wołyńskich. Z powodu różnego podejścia do tego problemu utrudnione jest historyczne pojednanie polsko-ukraińskie.

- Warunkiem prawdziwego pojednania jest uprzednie powiedzenie prawdy, nawet najboleśniejszej. W świetle badań naszych historyków oraz ustaleń prokuratorów (…) w latach 1943-45 ukraińscy nacjonaliści wymordowali ok. 60 tys. Polaków na Wołyniu, 30-40 tys. w Galicji Wschodniej i ok. 6-8 tys. na innych terenach. W Polsce masakrę tę najczęściej nazywa się zbiorczym mianem zbrodni wołyńskiej. Ofiarą polskiego odwetu padło kilkanaście tysięcy Ukraińców – powiedział Łukasz Kamiński.

Jego zdaniem podstawą pojednania, o które apelowali w przeszłości i apelują dziś m.in. duchowni, jest wspólna pamięć o wszystkich ofiarach Wołynia. - Modlitwa jest niezmiernie ważna, nie może jednak zastąpić innych działań. Czy można mówić o poszanowaniu ofiar, jeśli większość z nich do dziś spoczywa w anonimowych grobach, nie oznaczonych nawet najprostszym krzyżem? – pytał Kamiński.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Aktualności historyczne”