Białoruś: 82-letnia weteranka AK będzie sądzona za postawienie krzyża

Dział ten poświęcony jest imprezom, wystawom lub innym zdarzeniom nawiązującym do historii Polski. Zespół historiapolski.eu będzie starał się wyszukiwać, systematyzować i publikować wszelkie zagadnienia z historii Polski jakie pojawią się w internecie, telewizji, prasie. Głównym celem jest propagowanie naszej historii w jednym zbiorczym projekcie.
Awatar użytkownika
historyk
Posty: 334
Rejestracja: 19 lis 2010, 20:35

Białoruś: 82-letnia weteranka AK będzie sądzona za postawienie krzyża

Post autor: historyk » 13 cze 2013, 05:02

Kapitan Weronika Sebastianowicz będzie oskarżona o zorganizowanie nielegalnego wiecu. W ten bowiem sposób MSW określiło ustawienie krzyża w miejscu śmierci ostatniego dowódcy polskiego podziemia niepodległościowego na Białorusi. O sprawie pisze Andrzej Poczobut w "Gazecie Wyborczej".
Jak informuje z Grodna Andrzej Poczobut w korespondencji dla "Gazety Wyborczej", kapitan Weronika Sebastianowicz będzie oskarżona o zorganizowanie nielegalnego wiecu. Tak MSW określiło ustawienie krzyża w miejscu śmierci ostatniego dowódcy polskiego podziemia niepodległościowego na Białorusi. 82-letniej kobiecie grozi kara grzywny bądź do 15 dni aresztu.

O wszczęciu postępowania administracyjnego Weronika Sebastianowicz została poinformowana pisemnie przez oddział MSW rejonu szczuczyńskiego. - Wróciłam właśnie z Polski; w domu czekało już na mnie oficjalne zawiadomienie, z którego wynika, że zostanę pociągnięta do odpowiedzialności - mówi "Gazecie" Sebastianowicz.

Wiceszef działu ochrony porządku publicznego milicji w Szczuczynie Uładzimir Gwazdouski napisał w nim m.in.: "Obywatelka Sebastianowicz naruszyła ustanowiony porządek nie mając zezwolenia ze strony miejscowych władz 12 maja o 15 zorganizowała i przeprowadziła w miejscowości Raczkowszczyzna wiec pamięci żołnierza Armii Krajowej. Odpowiedzialność za popełnienie podobnego czynu jest przewidziana art. 23.34 Kodeksu o wykroczeniach administracyjnych Republiki Białoruś". Sprawę skierowano do sądu rejonu szczuczyńskiego (tam leży Raczkowszczyzna); nie wiadomo jeszcze, kiedy odbędzie się rozprawa.

12 maja, w 64. rocznicę śmierci ppor. Anatola Radziwonika "Olecha", który razem ze swoim oddziałem poległ w okolicach Raczkowszczyzny walcząc z NKWD, nie uznawany przez Mińsk Związek Polaków na Białorusi (ZPB) ustawił krzyż. - Wszystko odbywało się na terenie prywatnym, więc żadne pozwolenie nie było potrzebne – mówiła wcześniej "Gazecie" Grażyna Szałkiewicz, redaktor naczelna wydawanego przez ZPB "Głosu znad Niemna".

Weronika Sebastianowicz, pseudonim "Różyczka", do wiosny 1951 r. działała w polskim podziemiu niepodległościowym na Grodzieńszczyźnie, była łączniczką partyzanckiego oddziału. W 1951 r. została ujęta i skazana na 25 lat łagrów. Odsiedziała cztery, zwolniono ją w wyniku amnestii. Za swoją działalność została odznaczona m.in. Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Jak przypomina Andrzej Poczobut, oficjalna białoruska historiografia powtarza tezy sowieckiej propagandy, określając AK i podziemie niepodległościowe mianem bandytów. Sądy odmawiają rehabilitacji żołnierzy skazanych w procesach stalinowskich.

Od momentu objęcia władzy przez Aleksandra Łukaszenkę władza konsekwentnie nie pozwala na jakiekolwiek upamiętnienie działalności AK na tych terenach. Jedyny uporządkowany cmentarz wojskowy, na którym spoczywają akowcy polegli w walce z NKWD, znajduje się w Surkontach. Obecnie tuż obok niego powstaje wielkie kołchozowe gospodarstwo hodujące krowy.

Andrzej Poczobut zauważa, że krzyż w Raczkowszczyźnie nadal stoi. Najprawdopodobniej władze nie mają podstaw prawnych do jego usunięcia, gdyż został wzniesiony na terenie prywatnym.



Gazeta Wyborcza/polskieradio.pl/KRESY.PL

ODPOWIEDZ

Wróć do „Aktualności historyczne”