Psy w wojskowej służbie II i III RP

Wszelkie zagadnienia dotyczące historii Polski obejmujące szerszy zakres niż dany dział.
Awatar użytkownika
Warka
Posty: 1577
Rejestracja: 16 paź 2010, 03:38

Psy w wojskowej służbie II i III RP

Post autor: Warka » 07 lip 2013, 03:32

Niewiele w źródłach jest informacji na temat tej formy wykorzystywania zwierząt w II Rzeczypospolitej, jednak ze skrawków informacji można wydedukować charakter ich służby. Psy wykorzystywano w polskiej armii do szeregu funkcji. Jako psy wartownicze, meldunkowe, amunicyjne i sanitarne, ni elicząc oczywiście roli maskotek w oddziałach.


Film ze szkolenia psów wojskowych w 1938 roku.

O psach ogólnie
Według 'Książeczki Rezerwisty' z 1936 roku w WP używano takich ras jak owczarki alzackie, dobermany i airedaleterriery - wyłącznie osobniki męskie.



Kwestia psów pojawia się w wielu przedwojennych podręcznikach, jednak w strukturach oddziałów brakuje odzwierciedlenia formacji z psami, poza psami wartowniczymi. Nie udało się też znaleźć relacji wojennych, które przywoływałyby fakt użycia bojowego psów w 1939 roku. Psy szkolono w kilku ośrodkach, np. w Szkole Tresury Psów Meldunkowych KOP lub prawdopodobnie też w Ośrodku Łączności w Babicach i na pewno w Szkole Podchorążych Piechoty w Ostrowii Mazowieckiej. Wiadomo też że w 1936 roku opracowano sprzęt dla psów w postaci misek, szczotek, tabliczek rodowych.

Zgodnie z wytycznymi z 1939 roku dzienna racja żywnościowa psa wynosiła:
450 gram mięsa gorszego gatunku, takiego jak konina, odpadki mięsne, odpadki z rzeźni, czy podroby
100 gram kości
350 gram twardych jarzyn
100 gram świerzych jarzyn
25 gram suchego chleba
5 gram łoju
5 gram soli kuchennej.

Nieco inne były racje żywnościowe dla szczeniaków. Dostawały między innymi 200 gram wołowiny, zamiast mięsa dla psów. Zamiast kości 50 gram chrząstek. Zdecydowanie mniej jarzyn twardych i świerzych, bo odpowiednio po 75 i 50 gram. Z przysmaków zaznaczyć warto płatki owsiane (50 gram), mleko (150 gram) i odrobinę cukru (2 gramy).

Psy łączności

Psy meldunkowe były najpopularniejszą formą wykorzystywania potencjału psów na polu walki. Używano ich zarówno w Wojsku jak i KOP. Zaliczano je do pomocniczych środków łączności i zamierzano je wykorzystać wszędzie tam, gdzie istniały problemy z nawiązaniem łączności przewodowej, szczególnie podczas marszu ubezpieczonego lub w terenie pod obstrzałem oraz w terenie niedostępnym. Wiadomo iż psów meldunkowych użyto w pododdziałach w 1935 roku podczas ćwiczeń między dywizyjnych. W 1937 roku wydano Zarządzenie dowódcy wojsk łączności wprowadzające psy do armii. W pierwszej kolejności wprowadzono psy meldunkowe. W przypadku psów meldunkowych miały one służyć do przenoszenia meldunków oraz drobnych części zaopatrzenia: żywności, amunicji, środków opatrunkowych i sprzętu łączności.



Zasadniczą jednostką organizacyjną psów meldunkowych był patrol w skład, którego wchodzili: przewodnik, pomocnik przewodnika i dwa psy. Jak wynika z cytowanego zarządzenia, łącznie do oddziałów piechoty Wojska Polskiego zamierzano wprowadzić 400 psów meldunkowych.

Cytat z Przeglądu Technicznego nr8 z 1928 roku autorstwa kpt. Władysława Wilczyńskiego:

'Pies meldunkowy, jako środek łączności, zajmuje dzisiaj niepoślednie miejsce. Będąc mało widocznym w terenie, dzięki specyficznemu kolorowi sierści i stosunkowo niewielkim wymiarom, pies może służyć jako doskonały, pomocniczy środek łączności w rejonie oddziałów czołowych, aż do dowództwa pułku włącznie.
Szczególniej pożytecznem jest użycie psa w ostatnich fazach walki, pod silnym ogniem nieprzyjaciela, gdy linii telefonicznej założyć nie można, inne środki telefoniczne zawiodą, a goniec (żołnierz) musi być zaoszczędzony.
Pies w zupełności zastąpi gońca, a nawet jest niekiedy użyteczniejszy, posiadając większą szybkością ruchu, oraz większą zdolność pokonywania przeszkód terenowych. Pies może być użytecznym nie tylko w walce, ale także w czasie marszu kolumny pomiędzy jej poszczególnemi członami.
Pies przynosi meldunki w specjalnej tulei, przymocowanej do jego obroży lub zawieszonej u szyi na rzemyku.'

Cytat za Instrukcją Łączności dla Podchorążych z 1924 roku:
'Pies medlunkowy wymaga specjalnej tresury i surowej dyscypliny, przyczem wyzyskuje się jego ceche charakterystyczną t.j. przywiązanie się do pana.
Może on przebiec pod ogniem w ciągu 12 - tu minut do 5 km. Odległósć na jaką się wysygła nie powinna przekraczać więcej jak 2 km.
Wydajność tego środka jednak często zawodzi, gdyż żołnierze samo najczęściej psują psy, głaszcząc je i karmiąc. Ponadto pies ulega łatwo bojaźni, zwłaszcza przed pociskami i wysłany, często kryje się po lejach od granatów. Mimo to może on oddać bardzo wielkie zasługi dla łączności w strefie czołowej, miedzy pierwszą linią, a D-ctwem kompanii, kompanią, a baonem, punktem obserwacyjnym artylerii, a baterią artylerii.'

Ogólnie wyróżniano 3 sposoby użycia psa w służbie łączności:
meldunkowe z tuleją lub koszem meldunkowym,
meldunkowe z jukiem na gołębie pocztowe,
meldunkowe z wózkiem kablowym (wózek ze szpulą kabla ciągnięty za psem),

Psy w Wojsku Polskim amunicyjne

Prawie nic nie wiadomo o tym rodzaju użycia psów z powodu słabego zbadania tematu przez historyków. Istnieją zdjęcia z Ośrodka Łączności w Babicach, w którym to przeprowadzono pokaz szkolenia dla kroniki filmowej. Widać na nim psa zaopatrzonego w wózek z przestrzenią na 3 albo 4 skrzynki amunicyjne dla CKM-u.



Psy wartownicze

Służba dla psów standardowa i powszechna w każdej armii do dziś. Używano ich we wszystkich formacjach wartowniczych. Zachowały się brytyjskie kroniki filmowe (British Pathe), które przedstawiają żołnierzy KOP z psami wartowniczymi na granicy wschodniej. WST Westerplatte miało etaty dla 24 psów wartowniczych, jednak wraz ze spadkiem znaczenia placówki w 1934 roku całkowicie zrezygnowano z psów.
Według Regulaminu Służby Wartowniczej psami zajmował się psiarczyk w psiarni. Karmił je, rozprowadzał na posterunki wartownicze. Tam psy miały zostać przypięte do budy w odległości uniemożliwiającej im wzajemny dostęp (aby uniknąć walk między osobnikami).

Psy w Wojsku Polskim sanitarne

Wiadomo, iż miały przenosić środki medyczne na I linię frontu samodzielnie. Nic więcej nie udało się ustalić. Nie wiemy, czy były w rzeczywistości używane, ani, czy opracowano dla nich specjalny sprzęt.
Budownictwo wojskowe
Regulaminy wojskowe zakładały budowę specjalnych budynków na potrzeby utrzymania psa wojskowego. Regulaminowa psiarnia z roku 1935 poniżej.

'Epizod wrześniowy'

Brak jest większych przekazów dotyczących użycia psów przez Wojsko Polskie we wrześniu 1939 roku. Zapewne użyto psów wartowniczych w jednostkach wartowniczych pozostawionych w garnizonach, opuszczonych przez jednostki. Jedyną informacją znalezioną przez nas jest relacja niemiecka z 5 września 1939 r. (fragment oficjalnej historii 18 oddziału rozpoznawczego) z walk w Szczercowie:

'Tutaj nastąpił trwający prawie cztery godziny silny ostrzał polskiej artytelerii(...). Zaobserwowano, że pies wybiegł z kościoła i pobiegł w kierunku nieprzyjaciela. Został szybko zabity po drodze. W obroży psa znajdowała się kartka z korektami dla strzelających polskich baterii'
Żródło: A.Wesołowski 'Szczerców-Góry Borowskie 1939, strona 275

Psy w Wojsku Polskim - źródła

'Korpus Ochrony Pogranicza 1924 - 1939' J.Prochowicz
'Instrukcja Łączności dla Podchorązych' 1924 rok
A.Wesołowski 'Szczerców-Góry Borowskie 1939, strona 275
,,Budownictwo wojskowe 1918-1935' Warszawa 1935 r.
www.odkrywca.pl

psistargard
Posty: 1
Rejestracja: 12 mar 2015, 17:54

Re: Psy w wojskowej służbie II i III RP

Post autor: psistargard » 12 mar 2015, 17:56

świetny materiał i bardzo interesujący temat

ODPOWIEDZ

Wróć do „Historia Polski ogólnie”