CZOŁGI W II WOJNIE SWIATOWEJ...

Atak wojsk niemieckich na Polskę, który nastąpił 1 września roku 1939 był szokiem dla wszystkich, ponieważ nie było nikogo, kto byłby na to przygotowany. Wszystkie polskie jednostki wojskowe znajdowały się akurat w fazie przezbrojenia i rozbudowy. Niektóre jednostki zostały dosłownie parę miesięcy wcześniej przeniesione na obszary Wielkiej Brytanii i tam były poddawane ćwiczeniom usprawniającym. W związku z tym wojsko polskie posiadało znikome zapasy broni, jednostek wodnych czy powietrznych. Jednak w trakcie działań wojennych Polska uzyskała od swoich zachodnich sojuszników sporo nowoczesnego sprzętu. Mimo słabego uzbrojenia, polska armia była całkiem nieźle wyszkolona i doświadczona np. polscy lotnicy biorący udział w licznych potyczkach na terenie Europy i Afryki. Podczas II wojny światowej wojsko polskie zostało podzielone na 3 zasadnicze formacje bojowe. Były to: Wojska Lądowe, Lotnictwo i Marynarka Wojenna.
Awatar użytkownika
Husarz
Posty: 822
Rejestracja: 31 paź 2010, 04:37

CZOŁGI W II WOJNIE SWIATOWEJ...

Post autor: Husarz » 19 lis 2010, 00:09

Możemy tu podyskutować o T 34 , Tiger I czy Königstiger....

-ORP.ORZEŁ-69
Posty: 2
Rejestracja: 07 gru 2010, 04:41

Re: CZOŁGI W II WOJNIE SWIATOWEJ...

Post autor: -ORP.ORZEŁ-69 » 07 gru 2010, 04:58

A czemu tylko o tych typach czołgów

poza tym nie patrzcie na czołgi tylko podle bitew i ich możliwości technicznych
POPATRZCIE na możliwości EKONOMICZNE surowcowe i ilościowe poszczególnych Państw i Koalicjantów

przykład Niemcy na każde 1000 straconych czołgów mogły wyprodukować ok.1200( czyli 200 NAD Produkcji a POLSKA??? pozatym niemcy w 1939r. miały PRZEWAGĘ technologiczną podle ALIANTÓW ( Angli Francji i całego świata )

a kto jest ojcem BRONI PANCERNEJ ???

Awatar użytkownika
ziomeka
Posty: 462
Rejestracja: 01 cze 2010, 03:37

Re: CZOŁGI W II WOJNIE SWIATOWEJ...

Post autor: ziomeka » 07 gru 2010, 10:24

Najlepszy czołg II WŚ:

Lekki: PzKpfw 38(t)
Średni: Panther
Ciężki: IS-2m

Mathilius
Posty: 23
Rejestracja: 29 mar 2012, 16:46

Re: CZOŁGI W II WOJNIE SWIATOWEJ...

Post autor: Mathilius » 18 sie 2012, 10:09

Nie zgodzę się z moim przedmówcą, że najlepszym czołgiem średnim II wojny światowej była Pantera. Najlepszy był T-34. Dlaczego? Ano dlatego, że był dobrze opancerzony (w przeciwieństwie do czołgów niemieckich miał pochylony pancerz z każdej strony, dzięki czemu pociski mogły się od niego odbijać), był bardzo mobilny, a oprócz tego był dobrze uzbrojony (armaty kaliber 76 i 85mm). Poza tym T-34 był produkowany na szeroką skalę, ponieważ jego budowa nie była skomplikowana. W przeciągu całej wojny Panter wyprodukowano bodajże około 6 tysięcy, przy czym T-34 około 80 tysięcy! Nieprawdopodobna dysproporcja.

major Koenig
Posty: 48
Rejestracja: 08 mar 2011, 23:29

Re: CZOŁGI W II WOJNIE SWIATOWEJ...

Post autor: major Koenig » 20 sie 2012, 06:27

Mathilius pisze:Nie zgodzę się z moim przedmówcą, że najlepszym czołgiem średnim II wojny światowej była Pantera. Najlepszy był T-34. Dlaczego? Ano dlatego, że był dobrze opancerzony (w przeciwieństwie do czołgów niemieckich miał pochylony pancerz z każdej strony, dzięki czemu pociski mogły się od niego odbijać), był bardzo mobilny, a oprócz tego był dobrze uzbrojony (armaty kaliber 76 i 85mm). Poza tym T-34 był produkowany na szeroką skalę, ponieważ jego budowa nie była skomplikowana. W przeciągu całej wojny Panter wyprodukowano bodajże około 6 tysięcy, przy czym T-34 około 80 tysięcy! Nieprawdopodobna dysproporcja.
No nie wiem, T-34 to był czołg prymitywny i relatywnie słabszy od Panter i Tigerów, jedyne co w nim dobre, to ze był prosty w obsłudze, a co za tym idzie łatwo było wyszkolić do niego załogi i było go duzo. Bo jeśli idzie o technike, pancerz, uzbrojenie i wszelkie osiągi to Pantera bije go na głowe. Oceniamy tu parametry czołgu jako jednostki i jego wartośc bojową, awaryjnośc itd. a nie ilośc wyprodukowanych sztuk. A w pojedynku 1 na 1 Pantera wygrywa zdecydowanie.
T-34 wygrały wojnę na ilośc a nie na jakość, choc tu duży plus dla Sowietów,że postawili na jeden model seryjny a nie jak Niemcy ciągle kombinowali i zmieniali.
Co do ilości to jakby Niemcy mieli takie zaplecze i zasoby jak Ruscy to też by se zbudowali w tym czasie 80tys. Panter a te były dużo bardziej pracochłonne!

Mathilius
Posty: 23
Rejestracja: 29 mar 2012, 16:46

Re: CZOŁGI W II WOJNIE SWIATOWEJ...

Post autor: Mathilius » 20 sie 2012, 14:12

Masz rację, że Pantera bije go na głowę. Ale to, czy czołg uznaje się za najlepszy, zależy też od tego, jak się go obsługuje, jak się nim kieruje itp. Słowo najlepszy oznacza to, że jest najlepszy w każdym(!) względzie. A taka Pantera na pewno nie była. Napisałeś też, że Pantera w pojedynku 1 na 1 była najlepsza. Oczywiście racja. Ale pole walki nie stwarza miejsca dla takich pojedynków, co też trzeba wziąć pod uwagę. Zanim Pantera mogła obrócić wieżę, T-34 mógł oddać 2 strzały dzięki swojemu szybszemu obrotowi wieży niż ten, którzy był w Panterze.

A poza tym to megalomania Hitlera spowodowała jego porażkę. Jeśli miałby trochę oleju w głowie to wiedziałby, że czołg, owszem, musi mieć dobry pancerz, działo, mobilność, ale też nie może być wadliwy i musi być prosty w obsłudze. A Pantera z pewnością taką nie była, tak samo jak Tygrys zresztą.

major Koenig
Posty: 48
Rejestracja: 08 mar 2011, 23:29

Re: CZOŁGI W II WOJNIE SWIATOWEJ...

Post autor: major Koenig » 20 sie 2012, 20:40

Mathilius pisze:Masz rację, że Pantera bije go na głowę. Ale to, czy czołg uznaje się za najlepszy, zależy też od tego, jak się go obsługuje, jak się nim kieruje itp. Słowo najlepszy oznacza to, że jest najlepszy w każdym(!) względzie. A taka Pantera na pewno nie była. Napisałeś też, że Pantera w pojedynku 1 na 1 była najlepsza. Oczywiście racja. Ale pole walki nie stwarza miejsca dla takich pojedynków, co też trzeba wziąć pod uwagę. Zanim Pantera mogła obrócić wieżę, T-34 mógł oddać 2 strzały dzięki swojemu szybszemu obrotowi wieży niż ten, którzy był w Panterze.

A poza tym to megalomania Hitlera spowodowała jego porażkę. Jeśli miałby trochę oleju w głowie to wiedziałby, że czołg, owszem, musi mieć dobry pancerz, działo, mobilność, ale też nie może być wadliwy i musi być prosty w obsłudze. A Pantera z pewnością taką nie była, tak samo jak Tygrys zresztą.
Pantery były stosunkowo udane, fakt miały słabe podwozie, i były dośc skomplikowane w obsłudze oraz co najgorsze, długie w produckji. Co do wadliwości to Pantery nie były jakoś specjalnie zawodne, co do Tygrysków to zgoda, mimo całej swej potęgi były bardzo wadliwe, awaryjne, brakło do nich częsci i załóg. Jednak największym błędem Niemców, był brak postawienia na jeden model czołgu i seryjną produkcję z eliminacja usterek, tylko ciagle kombinowali. Ruscy robili na potege T-34, alianci Shermany i to wyszło im na dobre. Hitlerowcy przekombinowali, a tak zaawansowane czołgi nie do końca sprawdzone w boju, przysłuzyły sie klęsce

ODPOWIEDZ

Wróć do „Wojsko, technika i uzbrojenie”